Kobieco.

Trochę mnie nie było - choroba Wiktora zahamowała moją kreatywność i chęć zasiadania przed komputerem. Matka na cały tydzień wymiotła ze mnie kobietę. Ale oto wracam, powoli, bez fajerwerków. W Dzień Kobiet samotnie wylizując kartonowe pudełko po najlepszych na świecie lodach o smaku dulce de leche. Arek wyjechał zostawiając mnie do piątku w towarzystwie nowego płaskiego telewizora, który kupił "nam" w prezencie :)

No więc siedzę przed telewizorem, opycham się słodyczami i czuję się jakoś dziwnie. Nie czułam się tak od wielu, wielu miesięcy. Patrzę w lustro i wydaję się sobie gruba, źle ubrana, blada i nieciekawa w ogóle. W dole brzucha uczucie bynajmniej nie ekscytujące. No tak, powróciły comiesięczne niezaprzeczalne objawy kobiecości. Znowu jestem niebezpiecznie rytualnie nieczysta. Znowu młode wino skwaśnieje, plony uschną, szczepy roślinne umrą, uschną nasiona roślin ogrodowych, owoce spadną z drzew, jasna powierzchnia luster ściemnieje, stępią się ostrza stalowe, wymrą pszczoły, a powietrze wypełni się okropnym zapachem. Pliniusz Starszy, który te wiedzę w na początku naszej ery rozpowszechniał twierdził też, że podczas miesięcznego krwawienia kobiety mają tyle magicznej siły, że ponoć krew wystawiona podczas burzy na działanie błyskawic odpędza grad i huragan! Dlaczego więc zamiast czuć się jak silna, wszechmocna czarownica chce zwinąć się w kłębek i zniknąć na trochę pod ziemią żeby pokontemplować odzyskaną z bólem siłę rozrodczą? Idę spać, ale jutro powrócę. W temacie.

2 komentarze:

Aldona pisze...

Też czasem się tak czuję, brzydka, blada, bez energii, ale wiosna tuż tuż więc siły wrócą i radość życia też. Gorąco pozdrawiam:)

kissgotmethis pisze...

Ja już czapkę schowałam. Nieodwołalnie :) Pozdrowienia Aldona!

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...